P.R.I. EKO-BUD Waldemar Wolańczyk funkcjonuje jako samodzielna firma (osoba fizyczna) od 1994 roku realizując kompleksowo budynki mieszkalne głównie jednorodzinne w unikalny sposób, bowiem nie dość, że w 100% bezpieczny dla klienta, to także w sposób tani i wygodny w myśl zasady: „odblokuj się, zamień mieszkanie w bloku na dom”. Jako jedyna firma na rynku stołecznym od razu dbamy o to, aby przenosić własność działki na klienta. Nie pełnimy zatem funkcji dewelopera, co w naszej rzeczywistości często kończy się tragediami rodzinnymi niepewnych o swój los klientów. Klient mając własność działki jest automatycznie właścicielem naniesień na działce. Prace rozliczane są etapowo i na każdym etapie klient ma prawo zdecydować czy budowę dalej kontynuować lub ją przerwać, lub zlecić jej dokończenie innemu wykonawcy. System bonusów stosowany przez moją firmę zachęca jednak klientów do wspólnego dokończenia prac, choć zdarzają się i tacy klienci (w ogromnej mniejszości 1-2% klientów), którzy nasiąkneli rodem z PRL nawykami roszczeniowymi i wyuczonej bezradności lub też ze sfery nowobogackiej nienawykłej szacunku do pracy i do ludzi czy partnerów w biznesie. Prawo, niestety chroni w Polsce nieuczciwe firmy, jak i nieuczciwych klientów, stąd przestrzegamy w firmie standardu, że dresiarzy i gangsterów (także politycznych) nie obsługujemy nie chcąc ryzykować reputacją firmy, jak i dobrem innych klientów w realizowanych osiedlach mieszkaniowych. Odzwierciedleniem naszej postawy wobec klientów niech będą dowody uznania firmy zamieszczone w zakładce CERTYFIKATY. Pojawiają się i „głosy” anonimowe w Internecie niepochlebne, i jako takie nie zasługują na uwagę i powagę u osób rozsądnych i uczciwych. Niestety tzw. „czarny pijar”, zawiść konkurencji dochodzi do głosu w walce o lukratywny rynek, aby eliminować już w szczątkowej ilości firmy polskie o 100% polskim kapitale, do jakich i moja firma należy. Bezpieczny jednak system finansowania inwestycji uniemożliwia ani działania na szkodę klientów, ani też nie może doprowadzić do upadku firmy, gdy moja firma nie korzysta z podstępnych i podrażających inwestycje kredytów. W efekcie oferta firmy jest na tyle atrakcyjna cenowo i pod względem bezpieczeństwa, że niekiedy budzi podejrzenie u klientów (zaprawionych lub doświadczonych negatywnie w interesach), że oferta wygląda nazbyt atrakcyjnie względem ofert innych firm, i że musi być gdzieś haczyk ukryty w umowie. Dlatego też zamieszczamy w Internecie pełny tekst umowy z zakresem prac, z określeniem sposobów finansowania i realizacji inwestycji. Pomagamy też wydatnie w uzyskaniu profilowego kredytu za pośrednictwem Agencji PROFIT mającej wyłączność na sprzedać domów mojej firmy bez pobierania prowizji za pośrednictwo od klientów kupujących domy. Prowizję Agencji PROFIT płaci moja firma P.R.I. EKO-BUD. Powodzenie na rynku firma zawdzięcza przede wszystkim swojej niezmienionej od kilkunastu lat kadrze.
KADRA KIEROWNICZA FIRMY
Waldemar Wolańczyk tel: 607 400 000 Właściciel firmy. Odpowiada za całą firmę.
Wiesława Borek-Wiśniewska tel: 022 840 67 53 Odpowiada za finanse i relacje z klientami.
Przestrzegamy przed firma Pana Tomasza J, która wspólnie z firmą "Partners" usiłowała wyłudzić 120tys. zł. Epilog na szczęście znalazł swoje miejsce w sądzie z pozytywnym efektem. Dziękujemy Panu mec. F. Dopierale i detektywowi M. Rapackiemu za pomoc w zmaganiu się z przestępcami i agenturą.
W IV
kwartale 2008 roku firma rozpoczyna budowę superenergooszczędnych domów
mieszkaniowych. Unikalność tego projektu polega na połączeniu w sobie walorów
domu pasywnego oraz domu pozytywnego (Rylewski), co określamy jako dom aktywny, bo oszczędny i
inteligentny, łączący w sobie sprawdzone i efektywne rozwiązania z zakresu
izolacji termicznej, ogrzewania i wentylacji pomieszczeń.
O właścicielu firmy P.R.I. EKO-BUD Waldemar Wolańczyk - oprócz wykształcenia technicznego z zakresu budownictwa, ukończyłem studia wyższe w indywidualnym toku studiów w Uniwersytecie Warszawskim na kierunkach: profilaktyki społecznej i resocjalizacji; filozofii i psychologii. Obecnie przygotowuje się do studiowania od postaw medycyny z biochemią, biofizyką, mikrobiologią i genetyką jako wiodącymi. Filozofia w dotychczasowej formule wydaje się wyczerpywać. Bez znajomości nauk szczegółowych, jak wyżej wymienione, nie sposób sensownie się wypowiadać na fundamentalne problemy egzystencjalne człowieka. Nieodłączną problematyką z tym związaną jest także ekologia rozumiana jako świadomość ekologiczna współzależności wielu subsystemów w jeden holistyczny i dynamiczny system ekosfery na wielu poziomach analizy, poczynając od człowieka jako takiego, a kończąc na relacjach człowieka – kultura i następnie kultura – natura. Świat ma naturę ekologiczną i im szybciej będziemy tego świadomi i potrafimy tę świadomość zinstytucjonalizować – w skali samorządów, regionów, kraju, Europy i świata – tym większą będziemy mieli gwarancję przestrzegania prakseologicznych standardów opisu i oceny funkcjonowania człowieka i instytucji tworzonych przez Niego. W rozumieniu węższym (Witold Gasparski, Witold Kieżun) standardy prakseologiczne wyrażają się w formule 3xE (efektywność, ekonomiczność i etyczność), a rozumieniu szerszym (autorstwa własnego) wyrażają się w formule 5xE, poszerzającym 3xE o kryterium estetyczne i ekologiczne.
Zapraszam Państwa do współpracy i dyskusji oraz do krytycznych uwag na problemy poruszane w publikacjach: (treść publikacji na końcu ofert firmy): 1. „Państwo obywatelskie w dobie globalizacji i uczestnictwa w UE: poszukiwanie modelu” 2. „Podmiotowość Obywateli a Instytucje Państwa. Postulowanie prakseologicznego modelu państwa obywatelskiego” 3. „Closed Mind. Analiza krytyczna teorii dogmatyzmu Miltona Rokeach’a” Polecam także Państwu publikacje najwybitniejszego, polskiego prakseologa i specjalisty od zarządzania, w tym publicznego prof. Witolda Kieżuna, szczególnie „Dobre Państwo”.
Zachęcam również Państwa do popierania moich inicjatyw propsołecznych, dotąd nie znajdujących zainteresowania u kolejnych rządów kuglarzy politycznych (poza intrygami i prowokacjami oraz aktami sabotażu i niszczenia firmy):
Inicjatywa I: budowa mieszkań prawie za darmo (kliknij TUTAJ aby przeczytać więcej) Próba realizacji idei tanich mieszkań w Łodzi także nie spotkała się z zainteresowaniem władz uchodzących za prawicowe i propisowskie. Pomysł polega na tym, aby władze miasta remontowały ruiny, adaptowały strychy lun budowały poddasza na wielu płaskich dachach, a płaciły nie pieniędzmi, których ponoć nie ma, lecz inną substancją lokalową zniszczoną lub wymagającą adaptacji (np. liczne budynki przemysłowe i usługowe). Niestety, poza wyborami, pomysł spełzł na niczym, gdyż w formule proponowanej przeze mnie nie można „nic na boku zarobić” i wszystkie procedury i przebieg inwestycji są w pełni jawne i prezentowane w Internecie.
Inicjatywa II: budowa na „Służewcu” unikalnego i jedynego w świecie centrum polskiej żywności ekologicznej i myśli innowacyjnej i wynalazczej. Niepojętym jest brak promocji i troski o polską najlepszą na świecie żywność! Możemy być potęgą w tej branży i klęskę, tj. biedę rolników przekuć w sukces nie tylko ekonomiczny, ale i w uzyskaniu wysokiego statusu społecznego i docenienia szlachetnej z gruntu pracy rolnika. Zamiast promocji mamy w istocie przez kolejne rządy cyniczną politykę władz w istocie niszczącą polskie rolnictwo i czyniącą nieopłacalną produkcję proekologiczną i produkcję rolną jako taką. Sztuczne skłócenie społeczeństwa kwestią KRUS jest tematem jak zwykle zastępczym, gdy nie chce się rzeczywiście reformować systemu, a „zamiast” (strategia socjologiczna) karmi się społeczeństwo wydumanymi problemami. Jedynie Pani Fedyszak-Radziejowska rozumie ten problem dogłębnie. Rozumiał ten problem i Lepper, jednak myśląc głównie o sobie i swoich poplecznikach w sposób obrzydliwy. Stworzenie promieniującego na cały świat takiego centrum pozwoli także podtrzymać i rozwijać dotychczasowe funkcje „Służewca” z wyścigami konnymi na czele. Wykonania na Służewcu także parku rekreacji i wypoczynku dla mieszkańców Warszawy i okolicznych miast (na wzór Michaela Jacksona) uatrakcyjniłoby miasto i stworzyło tak niezbędną infrastrukturę do rekreacji i wypoczynku, zniszczoną przecież przez owych liberałów dziś uchodzących za budowniczych boisk sportowych i troszczących się obłudnie o nasze zdrowie i wypoczynek. Inwestycja może być samofinansującą się w oparciu o nowe zasady publiczno-prywatnego partnerstwa bez dotąd niemal nieodłącznego czwartego „P”, tj. prokuratora. Wydatnej pomocy można oczekiwać także od funduszy unijnych, oraz od rządu, który ciągle powtarza slogany o popieraniu i rozwoju rolnictwa. Uzupełnienie takiego centrum o promocję polskiej myśli innowacyjnej i wynalazczej stanowi niezbędny element w rozwoju gospodarczego Polski. Proszę zauważyć, że o rozwoju gospodarczym w 50% decyduje idea, pomysł, a reszta to tylko rzecz wdrożenia. Tak pomyślane centrum to znakomity biznes w myśl nierozłącznych ze sobą standardów prakseologii w formule 5xE.
Inicjatywa III: stworzenie filii, oddziałów firmy P.R.I. EKO-BUD lub samodzielnych niezależnych firm pod szyldem „EKOSFERA” realizujących jeden z najważniejszych postulatów (z pośród 21) „Solidarności” – budowy tanich mieszkań dla niezamożnej części społeczeństwa, szczególnie tej zasłużonej dla Solidarności i Polski, z opozycji przeciw reżimowej, za co zapłacili słoną cenę i dzisiaj niestety myszkujących po śmietnikach lub ledwo wiążąc koniec z końcem. Wszyscy jako obywatele winniśmy pomóc tym ludziom i taka też idea przyświecała założeniu firmy na początku w kilku miastach wojewódzkich w: Gdańsku, Szczecinie, Poznaniu oraz w Warszawie. Niestety byli działacze „Solidarności” nie stanęli na wysokości zadania i ciekawy pomysł postanowili przekuć na prywatny, dobrze prosperujący biznes, biorąc najwidoczniej przykład z obecnych elit tzw. prawicy. Ten przykład obrazuje, że aby skutecznie realizować ciekawe pomysły potrzebna jest wola polityczna i systemowe podejście do problemu. Poza stratami finansowymi pozostał niesmak.
Inicjatywa IV: budowa unikalnego w świecie Centrum przenikania się kultur: Polskiej i Żydowskiej na ulicy Próżnej i przy Placu Grzybowskim. Zadaszenie poliwęglanem na wysokości parteru krótkiej ulicy Próżnej stworzyłoby funkcjonowanie całorocznego, atrakcyjnego zespołu sklepików, kawiarni i restauracji, muzeum żyjącym jakby naturalnym rytmem z przed wojny. Ta interesująca idea kładąca tamę rzekomej antysemickości społeczeństwa polskiego nie zyskała uznania nawet u ówczesnego prezydenta Warszawy P. Piskorskiego, pomimo, że ożenił się z córką wybitnego małżeństwa Szurmiejów i winien dołożyć starań, aby zadbać o tak szlachetną ideę, a nie o interesy uwikłanej w afery firmy………………………… Prezydent L. Kaczyński także nie zainteresował się tą inicjatywą i wraz ze swoim głównym „fachowcem” w tej branży P. Borowskim skierowali problem na „boczne tory”, „kopania się z koniem”, z wynikiem łatwym do przewidzenia. Znaleźli się jednak po czasie „pomysłodawcy” z pewnej znanej gazety, którzy uzurpowali sobie prawo pomysłodawcy idei stworzenia „Centrum - Próżna”. Inicjatywa ta, tak jak inne w/w także była i jest samofinansująca się bez angażowania pieniędzy władz miasta. Prywatny biznes poparty unijnymi funduszami wraz z nową ideą partnerstwa publiczno-prywatnego, o czym poniżej, sfinansuje tę godną urzeczywistnienia ideę. Fundacja „Szalom” Gołdy Tencer i sam Szurmiej wykazali duże zainteresowanie projektem.
Inicjatywa V: stworzenie antykorupcyjnego modelu publiczno-prywatnego wyrażającego się często obecnie w formule 3xP + P (Państwo Publiczno-Prywatne + Prokurator). Kliknij TUTAJ aby przeczytać więcej.
Inicjatywa VI: stworzenie obywatelskiej, czystej i przejrzystej telewizji „EKOTV” będącej alternatywą dla nierzetelnych i uzależnionych od opcji politycznych stacji komercyjnych oraz , o ironio, telewizji publicznej. Problematyka stacji ogniskuje się na problemach szeroko rozumianej ekologii (ekosfery), ekologicznemu budownictwu z oszczędzaniem energii i wody oraz ochroną środowiska, z wykorzystaniem nowych technologii budowy, ogrzewania i wentylacji pomieszczeń. Analiza rynku nieruchomości w Polsce i na całym świecie w połączeniu z promocją ofert samorządów w Polsce pod kątem planowanych inwestycji stanowi trzon zamierzeń stacji. Prezentacja modelu państwa obywatelskiego przeze mnie w oparciu o standardy prakseologii i dorobek prof. Witolda Kieżuna (przygotowany jest projekt rozprawy doktorskiej w tej materii: Podmiotowość Obywateli a Instytucje Państwa. Postulowanie prakseologicznego modelu państwa obywatelskiego) stanowić może tak niezbędny zaczątek dyskutowania w sposób systemowy i racjonalny o rzeczywistych problemach państwa, poczynając od rzetelnej diagnozy czy był PRL i jest obecnie III RP, by na tej podstawie postulować normatywny model IV RP bez konotacji personalnych, wypaczających sens tej tak godnej urzeczywistnienia idei. Prezentacja w stacji wszystkich interesujących targów z zakresu innowacji i wynalazczości, ekologii i budownictwa znakomicie uzupełnia model telewizji obywatelskiej, daje bowiem możliwość niemal bezpośredniego i na bieżąco śledzenia przemian w technice i w nauce. Na targach innowacyjnych w Brukseli, Pekinie i w Seulu byliśmy jako stacja jedyną telewizją(!), co nas zszokowało. Brak troski władz o promocję polskiej myśli technicznej i innowacyjnej był i jest żenujący. Ciągle pokutuje u nas model genialnego „Janka muzykanta” skazanego na indywidualne, często syzyfowe zmaganie się z barierami biurokratycznymi i zwykłą zawiścią. Od samego jednak początku powstania stacji mieliśmy liczne i przemyślne „prowokacje”, podstawianych dziwnych ludzi, a przede wszystkim jeśli nie „odmowę” to zupełny brak reakcji na podania o sprzedaż określonego pasma na satelicie. Postanowiliśmy jednak przeczekać ten okres „burzy i naporów” do rządów rzeczywiście zainteresowanych pluralizmem demokratycznym, a przede wszystkim wspieraniem instytucji autentycznie przejętych losem kraju i jego przyszłością. Do tego czasu przygotowujemy funkcjonowanie stacji w Internecie, który choć o zasięgu ograniczonym, nie podlega wpływom i kontroli „tajemniczych sił” blokujących powstanie i rozwój nieprawomyślnych stacji. Być może znajdzie się osoba uczciwa lub instytucja władna umożliwić nam funkcjonowanie na satelicie. Jesteśmy otwarci na współpracę, w tym biznesową. Rozważamy także, aby stację EKOTV włączyć w nowopowołaną fundację EKOSFERA i uczynić ją przedmiotem obywatelskiej troski jako telewizji społecznej. Posiadamy odpowiedni sprzęt do uruchomienia stacji w ciągu kilku miesięcy na satelicie. Zapraszamy i w tym zakresie do współpracy, do udzielenia porad jak działać skutecznie i etycznie zarazem, aby dotrzeć do satelity i za jej pośrednictwem do społeczeństwa (także za pomocą kablówek).